Gdańsk, Sopot, Internet Friends | Dresslink

Morze, plaża, gofry...z tym najczęściej kojarzy nam się morze. Ja niedawno wybrałam się na szkolną wycieczkę do trójmiasta. W Gdańsku byłam nie pamiętam nawet, jak dawno, a bardzo mi zależało na odwiedzeniu tego miasta — ze względu na internetową przyjaciółkę.




Tak więc 5 października, przed godziną ósmą siedziałam w samolocie, umierając ze strachu. Na szczęście podróż minęła mi szybko, więc strach zmienił się w podekscytowanie.

W trakcie wycieczki odwiedziliśmy muzeum solidarności (jeżeli się tym tematem nie interesujecie, to stanowczo odmawiam wizyty w tym miejscu, większość klasy strasznie się nudziła), następnie udaliśmy się do Sopotu na molo. Dzięki Bogu mieliśmy ładną pogodę, więc udało mi się porobić sporo zdjęć, zarówno samemu miejscu, jak ze znajomymi. Zakochałam się w plaży, widokach. Obiad zjedliśmy także koło plaży (wyobraźcie sobie 25 dzieci siedzących na ławce na molo i obżerających się pizza, chyba byliśmy największą atrakcją haha).

Kiedy wracaliśmy na lotnisko, byłam już wymęczona, zdołowana, że nie udało mi się spotkać mojej księżniczki. I wtedy kolega pokazał mi wiadomość. Klaudia próbowała się do mnie dodzwonić, aby spotkać się na lotnisku, ale ja miałam wyłączony telefon. Nadzieja odżyła. Od razu do niej zadzwoniłam. Jechałam autobusem i prawie płakałam ze szczęścia, byłam tak blisko spełnienia marzenia, modliłam się, żeby chociaż raz wszystko poszło po mojemu. Zaledwie 20 minut potem stałam przed wejściem na lotnisko i jej wypatrywałam. Potem wszystko się stało jakby w ułamku sekundy. Zobaczyłam ją kilka metrów ode mnie, krzyknęłam i zaczęłam biec. Poczułam miłe ciepło wewnętrzne, łzy mi napłynęły do oczu. Wreszcie spełniłam swoje marzenie. Czekałam na to spotkanie ponad półtora roku, ale było warto. Miałyśmy siebie na 30 minut, mało, ale lepsze to niż nic. Porobiłyśmy miliony selfies, nagrań. Dawno nie byłam tak szczęśliwa.

Na koniec chciałam wam powiedzieć, żebyście wierzyli w swoje marzenia, bo jeżeli czegoś naprawdę pragniemy, to uda nam się to osiągnąć bez względu na wszystko. Ja trzymam za was kciuki, i to zobaczenia ❤️




























 

Niedawno doszła do mnie paczka z Dresslink. Po raz pierwszy miałam styczność z tą firmą, więc byłam zaskoczona. Pewnie większość z was miała do czynienia z azjatyckimi firmami, i wiedzą że jakość tego nie jest za dobra. Ja chciałabym wam przedstawić, i z krótka zrecenzować moje zamówienie.


 
Największe nadzieje pokładałam w pędzlach. Kiedy przeglądałam inne blogi, raczej wszyscy je chwalili więc postanowiłam zamówić komplet. Lecz niestety się rozczarowałam. Pędzle się trudno myje, włosie z nich wychodzi garściami. Więc tego wam nie polecam

                                         Crop top [KLIK]                                                          Poduszka [KLIK]

Drugą rzeczą jest crop top. wzięłam go tylko dlatego, że był na przecenie za 0.01$, więc się skusiłam. Nie oczekiwałam jakiejś wspaniałęj jakości, ale się zdziwiłam. Bluzka jest naprawdę dobrze wykonana, materiał także nie jest najgorszy. Prałam już ją, i miłym zaskoczeniem było to że nadruk się nie oderwał, czego się obawiałam. Ta bluzka jest u mnie totalnie na plus!
Ostatnią rzeczą jest pewnie dobrze wam znana poduszka emoji. Z niej jestem najbardziej zadowolona, jest mięciutka, dobrze uszyta, wygodna. Nie mam jej nic do zarzucenia!




15 komentarzy:

  1. Ale super, ze spotkałaś internetową przyjaciółkę!
    Widać na zdjęciu, że pędzle to nie wypał :/
    Kliknęłam :)

    Pozdrawiam
    http://with-dreams-of-the-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa notka :) a poduszke sobie zamówie

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, aż przypomniały mi się moje wakacje nad morzem...
    Wspaniale, że spotkałaś swoją przyjaciółkę ♥
    Piękne zdjęcia!

    http://natasiak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Super historia z przyjaciółką :)

    Pozdrawiam cieplutko,
    Do what you love - klik!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna historia :) Pozdrawiam,
    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję spotkania z przyjaciółką! Uwielbiam sopot, śliczne zdjęcia :)
    Poklikałam
    Pozdrawiam serdecznie ��

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne zdjęcia, ta poduszka jest super :) Kliknięte :)

    http://marysiaofficialblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Poklikane pozdrawiam, malwina-julia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. co do tych pędzli i innych rzeczy, które zamawiasz przez azjatyckie strony trzeba patrzeć na zdjęcia jakie dodały inne osoby, bo wtedy będziesz wiedziała przynajmniej trochę lepiej czy warto coś zamówić czy nie :)

    http://photo-andyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne zdjęcia! :)

    poklikałam w linki, czy mogłabym liczyc na to samo? :)
    ann--blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. jakie super zdj! kocham morze ♥
    obserwujemy:)? dopiero zaczynam

    hqnss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow cudowne zdjęcia. Sopot jest piękny, szkoda, że w nim nie mieszkam ;]
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń